Dwie książki o szkockim folklorze (Folklore of the Scottish Highlands, The Anthology of Scottish Folk Tales)
Folklore of the Scottish Highlands Anne Ross, to pozycja etnograficzna, która przybliża zwyczaje i dawne wierzenia szkockie, głównie z regionu Highlands. Pojawiają się tu np. przesądy związane z morzem czy gospodarstwem, zabiegi magiczne związane z różnymi czasami w roku czy świętami, ale też elementy bardziej codzienne, jak śpiewanie pieśni przy pracy (np. waulking songs, które nadawały rytm pracy przy oczyszczaniu wełnianych tkanin). Nie brakowało tu też innych ciekawych elementów, jak „second sight”, czyli umiejętność przewidywania przyszłości czy widzenia rzeczy niedostępnych dla innych pozbawionych daru, „witchcraft”, elementy związane z czarami, „evil eye”, a także tworzenie laleczek z gliny (corp creadha), aby komuś zaszkodzić. Oczywiście nie zabrakło też miejsca dla „fairies”, czyli wróżek rozumianych w zdecydowanie mniej miłym kontekście niż w naszej kulturze, oraz wielu innych istot niekoniecznie przyjaznym ludziom. Wiele z tych przekazów zostało nagranych przez wcześniejszych badaczy, na których powołuje się autorka. Książka jest bardzo ciekawa i z jednej strony pokazuje unikalność wierzeń z Highlandów, z drugiej jednak można bez problemu dostrzec pewne uniwersalne lęki, bolączki czy zabiegi magiczne znane nam choćby z opowieści naszych przodków.
The Anthology of Scottish Folk Tales (red. Donald Smith) to historie przekazywane zwykle ustnie, a w zbiorze spisane przez lokalnych autorów z całej Szkocji. Są teksty leprze i gorsze, jednak kilka z nich bardzo zapadło mi w pamięć i będą to te m.in. o zabójcy fok, który pewnego razu zranił królową Selkie, o dziewczynie, która uratowała księcia, który nie mógł spać, ponieważ okazało się, że w jest porywany przez wróżki i tańczy z nimi całą noc, o chłopcu, który urodził się w czepku i którego chciał się pozbyć pewien pazerny król, o bohaterze, który pokonał ogromnego węża morskiego (Stoor Worm) i którego zęby i ciało stworzyły wyspy i cieśniny, o chłopcu, który miał doglądać zajęcy króla i dzięki temu zdobył serce księżniczki. Niektóre opowiadania były dużym wyzwaniem, ponieważ dialogi były spisane językiem nieformalnym, mówionym. Z wielką chęcią sięgnę po drugą część antologii.

Komentarze
Prześlij komentarz