Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

„Kroniki portowe” Annie Proulx

Quoyle nie miał łatwego życia – trudne relacje z rodzicami i ich śmierć, problemy z żoną, którą bardzo kochał. Po wielu przykrych wydarzeniach, za namową swojej ciotki Agnis Hamm, postanawia zabrać swoje dwie małe córki i pojechać do miejsca, gdzie w dzieciństwie żyli jego ojciec i ciotka – do chatki na odludziu, gdzieś na Nowej Fundlandii – i spróbować zacząć nowe życie. Wraz z nim poznajemy mieszkańców tych okolic i ich historie. Bardzo lubię opowieści o małych społecznościach i poznawaniu ich zamkniętego świata. Tutaj również autorka przedstawia swego rodzaju mikrokosmos, gdzie wszyscy wszystkich znają i choć nie zawsze o tym mówią, wiedzą o każdym wydarzeniu w życiu innych. Nie brakuje tu też sporo poczucia humoru, a także ciekawostek dla żeglarzy – i nie tylko – w postaci wtrąceń z Księgi węzłów na początku każdego rozdziału. Obiektywnie rzecz biorąc, książka Annie Proulx jest bardzo dobra, jednak w tym przypadku nie potrafię być obiektywna. W moim odczuciu jest inny autor, który

Najnowsze posty

„Zulejka otwiera oczy” Guzel Jachina

„Saga Puszczy Białowieskiej” Simona Kossak

„Dolina Muminków w listopadzie” Tove Jansson

„Kolor magii” Terry Pratchett (Świat Dysku 1)

„Budzenie drzew” Joanna Domańska

„Była sobie rzeka” Diane Setterfiled