„Bóg mordu” Yasmina Reza

„Bóg mordu” Yasmina Reza | fot. Jeden akapit
Sztuka Yasminy Rezy jest znana głównie z adaptacji filmowej Rzeź w reżyserii Romana Polańskiego, a ja miałam też okazję oglądać ją na deskach Teatru 6. Piętro. Historia jest dosyć prosta – dwóch chłopców się pobiło, a ich rodzice spotykają się, aby ustalić, co się konkretnie wydarzyło i to spisać. Wszyscy są dorośli i odpowiedzialni, dlatego wydaje się, że wszystko przebiegnie gładko, jednak im dłużej trwa spotkanie, tym bardziej sprawy się komplikują, a pozorne opanowanie i takt szybko ulatują.

Czytałam ten tytuł wiele lat temu, tym razem sięgnęłam po wersję audio produkcji Audioteki i przyznam, że bardzo podobał mi się dobór aktorów – Agata Kulesza i Robert Więckiewicz (jako rodzice „poszkodowanego”) oraz Maja Ostaszewska i Maciej Stuhr. Wykonanie to przypomina raczej słuchowisko niż klasyczny audiobook, jednak myślę, że w przypadku sztuki teatralnej ono jedyne słuszne. A sam utwór? Cóż, świetny. Bardzo dobitnie pokazuje, jak często zasłaniamy się maską „dorosłości”, a tuż pod nią kryją się frustracje, niespełnione marzenia czy zwykły smutek, żal i dziecięca wręcz złość. Gdy dorosłym puszczają nerwy, są gorsi niż dzieci, bo tłumione emocje eskalują. 

Polecam bardzo, bo oprócz tego, że pod powierzchnią jest trochę poważnie, to w dużej mierze jest to dość zabawna historia.