„Podróż ludzi księgi” Olga Tokarczuk

„Podróż ludzi księgi” Olga Tokarczuk | fot. Jeden akapit
Jak wskazuje tytuł, jest to powieść drogi, w której trójka głównych bohaterów – Markiz, porzucona utrzymanka Weronika i niemy Gauche – ruszają w poszukiwaniu tajemniczej księgi, ponoć napisanej przez Boga. Z tego towarzystwa jedynie Markiz, jako członek bractwa, jest świadomy celu tej podróży, pozostali zaś znaleźli się w ekspedycji niejako przypadkiem.

Jest to debiut noblistki, ale już tu łatwo jest dostrzec elementy, które pojawiają się w jej późniejszych książkach – zarówno te, które są mi osobiście miłe, jak i te, które mnie męczą. Są odniesienia do kabały, astrologii czy Biblii, ten niezwykle wciągający mistycyzm, a także zatrzymanie uwagi czytelnika na drobnych rzeczach i sprawach. Tym samym sporo miejsca zajmują dygresje odciągające nas od bohaterów i z czasem coraz mniejsze odczuwa się nimi zainteresowanie, a sama podróż wydaje się tyleż naiwna, co bezsensowna. Muszę przyznać, że po dłuższym czasie dość niewiele pamiętam z tej książki, dlatego choć z pewnością w kategorii debiut można Podróż ludzi księgi postawić dość wysoko w rankingu, tak w kontekście innych dzieł Tokarczuk wypada ten tytuł dość blado.

Przeczytaj inne moje teksty o książkach noblistki: Prawiek i inne czasy, Opowiadania bizarne, Prowadź swój pług przez kości umarłych, Bieguni.

Komentarze